Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
1 Rozdział


Ignis


Jej historia zaczyna się w chwili jej zakończenia. Zaczyna się dość niecodziennym momencie, a mianowicie w dniu jej… śmierci. Co stało się z dziewczyną która skazana została na wieczność po postacią ducha? Nie dane było jej umrzeć.

1 Rozdział

Nie mogłam się ruszyć. Nic. Nie wiedziałam co się dzieje. Tylko mój umysł pracował normalnie. Bezwiednie gapiłam się w zachmurzone niebo czekając, aż przyjdzie po mnie śmierć. Przcież na nią czekałam. Nie przychodziła. Przyszedł za to ktoś inny.
Nie słyszałam kroków, ale usłyszałam dźwięk rozmowy.
-Czuje coś, chyba jest blisko.
-Tutaj, na ulicy…
-Głupia, słyszycie ją?-
Głosy były wyraźne i miały dziwne echo, takie dudnienie od którego tylko bolała głowa.
Przede mną stanęli dwaj faceci i kobieta. Mówiąc, ze byłam w ciężkim szoku skłamałabym, tego c ze mną się działo nie można nazwać szokiem, po prostu nie umiałam myśleć ze zdziwienia i strachu. Mówiąc, że byłam na wpół oszalała raczej miałabym rację. Leżąc tak i głupkowato patrząc się na swoje ręce i tułów zdałam sobie sprawę, że nie wyglądam jak ktoś kogo potrąciła właśnie potrąciła olbrzymia ciężarówka, z doświadczenia zdobytego dzięki mocnemu żołądkowi przez oglądanie całej masy obrzydliwych filmów wiedziałam, że powinnam była przypominać krwawą miazgę, bo bądź, co bądź przejechało po mnie te kilka ton. Wyrwana z zamyśleń uświadomiłam sobie, że nieznajomi cały czas się mi przypatrują i nie chcą mi pomóc . Spojrzałam na nich kontem oka. Blondyn trzymający się wcześniej z tyłu podszedł do mnie i zlustrował mnie kpiącym wzrokiem. Po chwili klęknął przy mnie i z tym głupim uśmieszkiem wyciągnął w moją stronę rękę. Przez chwilę byłam pewna, że widzę przez nią niewyraźnie ulicę. Szybko jednak udało mi się siebie przekonać, że to zwidy- bądź, co bądź myślałam, że umieram. Chłopak (jak dopiero z bliska zobaczyłam, nie miał więcej niż 13 lat) zatrzymał rękę parę centymetrów od mojego nadgarstka i uśmiechnął się jeszcze szerzej. Popatrzył triumfalnie na mężczyznę stojącego parę metrów przede mną i zaczął przybliżać rękę. Gdybym mogła wydać jakiś dźwięk, chociaż cicho pisnąć na pewno bym to zrobiła. Jego ręka swobodnie przeszła przeze mnie i dotknęła małego kamyczka lezącego pode mną na asfalcie. Skąd ja w ogóle wiedziałam, że pode mną był kamyk, jeśli nawet nie mogła poruszyć głową? Brunet zgromił blondyna wzrokiem i podszedł do mnie. Mogłabym przysiąc, że bardzo się wystraszyłam, a serce nie zaczęło mi bić ani odrobiny szybciej, prawdę mówiąc w ogóle go nie czułam. Nic nie czułam. Brunet mruknął coś pod nosem co zdawało się być niewybrednym przekleństwem i zwrócił się do kobiety stojącej najdalej i wyglądającej na mało zainteresowaną sytuacją.
-Ignis.- jego głos huczał w mojej głowie niczym kościelny dzwon.
Kobieta wyrwana z rozmyślań spojrzała na niego ze zdziwieniem zanim dotarło do niej wypowiedziane przez mężczyznę słowo. Po chwili wydawało mi się , że zrozumiała o co chodzi. Spojrzała na mnie i pokiwała głową. Wyglądali tak dziwnie… Ona, koło 50 lat, starsza pani niby wszystko „ok.” ale coś było nie tak. Wydawałoby się, że każdy mocniejszy podmuch wiatru zabrałby ją ze sobą. Tak samo mężczyzna i chłopak. Byli tacy… dziwni.
Chłopak cały czas przy mnie klęczał z tym samym głupim uśmiechem. Naprawdę nie wiedziałam, co się dzieje. Idziesz sobie do sklepu a tu nagle… Stop, właściwie co się stało? Pamiętałam każdy szczegół. Zdarzenia. Od wielkich kół, do brudnej klamki. Może…? Może ja już nie żyłam? Jeśli tak to gdzie niebiańska brama, czy czerwony diabeł? Nie miałam pojęcia. Wiedziałam wszystko, a jednak nic. Ciężko było to sobie poukładać. W pewnym momencie odezwał się brunet;
-Wstawaj. Chodź już bo zdziwisz się nieco kiedy coś po tobie znów przejedzie. – jego basowy głos znów bębnił i huczał mi w głowie. Wydawało mi się, że nie zauważył, że ja tu właśnie umieram.
Spojrzałam na niego zdziwiona. Czy on nie widzi, że jestem sparaliżowana? Że nie mogę się ruszać? Przecież ja umieram!
-Victor, ona chyba nawet nie wie jak ma wstać…- powiedziała kobieta tym samym co zawsze znudzonym głosem. Jej głos też dudnił mi w głowie jak gong.- Wydaje mi się, że ona nawet nie wie kim jest…- tu przez chwile zdawało mi się, że jest trochę zmartwiona. Ja za to kompletnie nie wiedziałam co chodzi i kim jestem
Mężczyzna nazwany przez nią Victorem spojrzał na mnie zdziwiony.
- Pomyśl po prostu, że chcesz się gdzieś przemieścić, tak jakbyś poruszała ręką… Po prostu wydaj sobie taki rozkaz. Chcesz wstać, to wstań i tyle. – bębniąco- dudniący efekt jego głosu zaczął już naprawdę mnie denerwować. Facet próbował mi coś przekazać, a ja to o dziwo zrozumiałam. Mniej więcej wiedziałam o co mu chodzi.
Spróbowałam po prostu wstać, całą siłą woli zmusić się do tego. Efekt był taki, że stałam, ale powtórzyła się sytuacja która najpierw uznałam za zwidy- znów widziałam przez ciało! W ogóle, co dziwne zdawało mi się, że nie tylko ja, ale też nieznajomi są lekko przeźroczyści. A z każdą chwilą bladłam i znikałam, ba! Za chwilę w ogóle się nie wiedziałam, ale potrafiłam powiedzieć gdzie „się kończę”. Stałam tak i patrzyłam na ulicę przede mną. Nie myślałam już w ogóle, nie miałam siły myśleć. Żebym chociaż wiedziała co się ze mną dzieje!
-Chodźcie już…- mruknęła grobowym głosem kobieta. Chyba powinnam przywyknąć do tego odgłosu...
Tym razem poruszanie się nie było już takie trudne. Jeśli chciałam to przesuwałam się w przód czy w bok. Nawet nie musiałam myśleć. Sterowałam sobą jak jakimś mięśniem. Podążałam za postaciami przede mną chociaż ich nie widziałam, ale jakimś sposobem wiedziałam gdzie są i jakoś ich wyczuwałam. To wszystko było tak skomplikowane… Nie sposób tego wytłumaczyć. „Idąc” za nimi do głowy wpadł mi debilna myśl. Może właśnie umarłam i jestem duchem? A oni to anioły odprowadzające mnie do piekła albo nieba? Może właśnie tam zmierzamy? Chłopak odwrócił się w moją stronę, i uśmiechnął się ironicznie i wymruczał kawałek „Ojcze Nasz”. Skąd ja wiedziałam, że się uśmiechnął skoro go nie widziałam? Paranoja. Chłopak znów wyszczerzył się w kpiącym uśmiechu i szepnął:
-Magia.


Lacrima 25/06/2009 01:08:08 [Powrót] Komentuj



Hej! U mnie nowa notka, zapraszam zainteresowanych!
Mola 24/08/2009 18:21:34
| brak www IP: 83.29.48.100

nowa nocia na www.weeping-angel.blog4u.pl ;) zapraszam i miłego czytania ;)
Goosssia 21/08/2009 11:23:09
| brak www IP: 83.12.121.155

Świetne opowiadanie! Kiedy następny odcinek?
Ona 20/07/2009 15:57:03
| brak www IP: 81.190.231.102

Przeczytałam kilka linijek i mi się spodobało ale prosze, zmień kolor czcionki bo bardzo trudno sie to czyta...
Brigid 19/07/2009 17:14:50
| brak www IP: 81.190.231.102

kolejna nocia u mnie :) zapraszam :)
Goosssia 30/06/2009 20:00:24
| brak www IP: 83.12.121.155

kurcze... ciekawy pomysl na opowiadanie xD zobaczymy jak sie dalej to potoczy xD
Goosssia 28/06/2009 08:49:47
| brak www IP: 83.12.121.155





Lay by Ryoko



Strona Główna

Wpisy

Ksiega Gości 0

Dodaj do Księgi

Profil





Dodaj do Ulubionych

4062 dusz.

Przeszłość

2009
Czerwiec
Maj


Bratnie Dusze








Sznury





Powered by **Blog4u*